Słonko coraz mocniej przygrzewa na dworze. Wszyscy jesteśmy go spragnieni. Dlatego naszą salę postanowiliśmy jeszcze bardziej ogrzać i rozświetlić słoneczkami rysowanymi do wierszyka Pani Małgosi Spilarewicz. Dzieci w skupieniu słuchały wierszyka, rysowały palcem na dywanie według instrukcji i pokazu nauczyciela, a następnie na kartkach przy stoliczkach. Patrząc na słoneczka w wykonaniu dzieci z grupy „Kleksy” od razu robi się cieplej











